Księga penisa:
zobacz z wierzchu
rozbierz go
Archiwum kochanki:
2005
kwiecień (1)
maj (3)
czerwiec (1)
październik (1)
2006
styczeń (5)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (4)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (9)
grudzień (9)
2007
styczeń (6)
luty (8)
marzec (6)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (8)
lipiec (5)
sierpien (8)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (2)
2008
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (3)
sierpien (1)
listopad (2)
2009
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (6)
październik (2)
listopad (4)
grudzień (5)
2010
styczeń (4)
luty (7)
marzec (1)
Wejść było: 2188
O MĘŹCZYZNACH
zainteresowania panów
motoryzacja
Durex
coś o i dla panów
BLOGI
Abby Lee
zwyczajny facet
INNE
miłość
Dodaj do ulubionych
O mnie
Startuj z fmm
FMM
'Bez Ciebie noc straciła smak, nie ma sensu cały świat
Marzenia nie spełniają się...'
zdjęcie:
Ryan
szablon: colld
Bujda >> wtorek, 2 marca 2010 21:42:20
Z konfetti: "Dupa ludzkości raju pozbawiła, dupa Adama do jabłka skusiła, dupa płodzi, dupa rodzi, dupa nigdy nie zaszkodzi. Dupa największą kopalnią pieniędzy, dupa kurwę wyprowadza z nędzy. Dupa nęci, dupa swędzi, dupa też wspaniale pierdzi. Z tego powstał taki morał, który brzmi jak potężny bór: człowiek się rodzi z dupy wychodzi, człowiek się żeni na dupę wchodzi, człowiek umiera na dupie leży, wszystko na świecie od dupy zależy."
Poszanować? Seks jest łatwy, ogólnodostępny. Posuwam jak po szynach. Bez 10 w skali R.
Każdy fetysz ma swoją nazwę. Przecież jeśli coś nie ma nazwy to nie istnieje.
Noworoczne postanowienia są bujdą. Czasami nie wystarczy pomysł na życie. Dwa grosze na szczęścia. W tym losu żart, że obydwa grosze noszę.
Dbać o to, aby się nie zamknąć w jednej otoczce. Presja by nie pierdolnąć wszystkim naraz. Bez stresu z cukierkiem z melisą. Niepotrzebne obawy. Można być kimś ponad bez studiów. Mech. to nie jedyne, co mam w rękach. Fach.
Prawdy z białych niedźwiedzi: inteligentni mają trudniej. Wystarczą 2 tygodnie, by zapomnieć. Przedmiotowe podejście, nie materialne. Sama mogę podjąć tą decyzję, bez emocjonalnych konsekwencji. 15- letnia przyjaźń procentuje w szczerość.
komentarze [0]
Suka >> niedziela, 28 lutego 2010 00:26:02
Wyborne Las Vegas. Chociaż tamtejszy klimat skutkuje bolącymi kilkoma częściami ciała. Pewnie to ta strefa czasowa i wyrastające półki skalne ;) Maksiu, podziel się żetonem! Jednak miejscowi znachorzy wszystkiemu są w stanie zaradzić.
Gdy przed 30 czujesz się staro, tzn. że tak jest. Nadgodziny, bez ZUSu i bez wolnych sobót. Wszystko siedzi w głowie, targające orgazmy przez sen również. Dlaczego z tego nie można napisać inż u Derl?
komentarze [0]
Las Vegas >> piątek, 26 lutego 2010 00:12:35
Nie ufam sobie. Nie mam sentymentów.
komentarze [1]
Przedwczesny >> środa, 24 lutego 2010 00:39:37
Druga miłość staje się pierwszą.
Gdy obalasz wszystkie mity o robieniu laski.
komentarze [0]
Ślepo >> poniedziałek, 22 lutego 2010 23:25:17
Czy na pewno wszystkie zalety wynagradzają tą jedną wadę?
komentarze [0]
Za pan brat >> niedziela, 21 lutego 2010 23:24:17
Gdy oczy otwarte przeniknąć chcą ciemność. Gdy wiem, że spać nie będziemy.
Gdy w prozie nie wystarcza czytanie między wierszami. Gdy kochasz epicko. Wyspać jednak można się na zapas. Minimum słów, maksimum treści.
-Byłam dzisiaj w sklepie.
-I co?
-Zobacz, epickie buty sobie kupiłam.
Buty są okej. W poszukiwaniu hektarów pól.
komentarze [0]
Prościej >> piątek, 12 lutego 2010 23:43:24
W prostocie tkwią trafne rozwiązania, najlepsze osiągnięcia i chore spostrzeżenia.
Nie znoszę inteligenckich rodzin. Gdy dla dzieci słodycze przywozi tylko zawsze dobra ciocia X i tylko babcia pozwala im babrać się w piachu. Tata kojarzy się z nowym samochodzikiem za 300zł z delegacji, który najlepiej, żeby stał na półce z papieru, zaprojektowanej od samego XYZ (nie martwi mnie brak mądrego przykładu). Jaki z Ciebie 'gość'? Skoro nie potrafisz. Ja też nie umiem. Nie jesteście lepsi od swoich rodziców. A dzieciom od cukierka we wtorkowy poranek nie wypadną jedynki. Pij rozpuszczalnik.
Wiem, gdzie kończą się moje możliwości. A gdzie zaczynają się Twoje? Pokonywanie własnych słabości nie oznacza szklanki mleka z rana.
Nigdy nie zastanawiałeś się co jest Ci pisane? Samoświadomość, po niemiecku. Mein Kampf. Myślisz, że jesteś gotowy. Zaskoczenie. Kto powiedział, że negatywne? I nie rób takiej krzywej miny. Mi tak nie zostanie.
komentarze [2]
Sarkastycznie >> piątek, 12 lutego 2010 00:03:58
The lowest form of humour but the highest form of wit (sarkazm to najniższa forma dowcipu, za to najwyższa forma inteligencji).
Gdy różnica między niemożliwym i możliwym tkwi w determinacji. Pod banderą wielkich come backów.
Gdy żyjesz jedynie marzeniami, gdy dążysz do nich, gdy wierzysz, że naprawisz to, co inni spieprzyli, gdy tworzysz własne ideały. I przychodzi taki moment, taki człowiek, gdy okazuje się, że zupełnie tego nie potrzebujesz, bo jeden człowiek albo jedna myśl, może zmienić Twoje życie na zawsze.
Nie bądź cipą, nie zgadzaj się na wszystko.
komentarze [1]
Grymas >> czwartek, 28 stycznia 2010 00:40:43
Cel uświęca środki. Wiara w ideały. W krem półtłusty, gdy -20C. To nie przerwa, gdy nie patrzysz w oczy. Dokonując rzeczy niemożliwych. Hola, hola. To tak, gdy dwie światowe premiery schodzą się w jednym czasie. Moje uszanowanie panowie SJ&DB.
Poniedziałek. Ogłoszono, tym dniem.
komentarze [2]
Motyla noga >> sobota, 23 stycznia 2010 00:48:38
W lewo, czy w prawo? Gdy nie ma się nic do stracenia. Gdy ma się coś do sprzedania.
Zadowolenie.
Poza tym magiczne słowo: sesja ;) Prace wrą, egzaminy się zdają i oblewają. Niedospanie w skali tygodnia. Przecie kiedyś skala sięgała miesiąca. Starzejemy się, inaczej wymagamy. Od studiów. Czuję, że nie pędzę. Odhaczam w codzienności. Cieszę się, że żyją stare znajomości, bez interesów. Pudru?
O nieżyczliwych ludziach wiem, nie unikam, stawiam czoła, też mam niewyparzony język jak tylko... aus der Fassung bringen. W dobrych ludzi wierze i wciąż spotykam. Nigdy nie zapomnij, kim jesteś.
Wciąż, nigdy nieznudzony, Grechuta.
komentarze [2]