Księga penisa:
zobacz z wierzchu
rozbierz go





Archiwum kochanki:
2005
kwiecień (1)
maj (3)
czerwiec (1)
październik (1)

2006
styczeń (5)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (4)
wrzesień (3)
październik (3)
listopad (9)
grudzień (9)

2007
styczeń (6)
luty (8)
marzec (6)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (8)
lipiec (5)
sierpien (8)
wrzesień (4)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (2)

2008
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (3)
sierpien (1)
listopad (2)

2009
kwiecień (1)
maj (1)
czerwiec (3)
lipiec (6)
październik (2)
listopad (4)
grudzień (5)

2010
styczeń (4)



Wejść było: 2188


O MĘŹCZYZNACH
zainteresowania panów
motoryzacja
Durex
coś o i dla panów

BLOGI
z lekką nutką erotyzmu
Abby Lee
nutka pożądania
zwyczajny facet
seksualnie

INNE
kochaj!
miłość






Dodaj do ulubionych

O mnie

Startuj z fmm

Tlen ID: skotniki666 FMM



'Bez Ciebie noc straciła smak, nie ma sensu cały świat
Marzenia nie spełniają się...'





zdjęcie: Ryan
szablon: colld














Cytaty zapożyczone z utworów zespołu IRA.

Grymas >> czwartek, 28 stycznia 2010 00:40:43
Cel uświęca środki. Wiara w ideały. W krem półtłusty, gdy -20C. To nie przerwa, gdy nie patrzysz w oczy. Dokonując rzeczy niemożliwych. Hola, hola. To tak, gdy dwie światowe premiery schodzą się w jednym czasie. Moje uszanowanie panowie SJ&DB.
Poniedziałek. Ogłoszono, tym dniem.
komentarze [1]

Motyla noga >> sobota, 23 stycznia 2010 00:48:38
W lewo, czy w prawo? Gdy nie ma się nic do stracenia. Gdy ma się coś do sprzedania.
Zadowolenie.
Poza tym magiczne słowo: sesja ;) Prace wrą, egzaminy się zdają i oblewają. Niedospanie w skali tygodnia. Przecie kiedyś skala sięgała miesiąca. Starzejemy się, inaczej wymagamy. Od studiów. Czuję, że nie pędzę. Odhaczam w codzienności. Cieszę się, że żyją stare znajomości, bez interesów. Pudru?
O nieżyczliwych ludziach wiem, nie unikam, stawiam czoła, też mam niewyparzony język jak tylko... aus der Fassung bringen. W dobrych ludzi wierze i wciąż spotykam. Nigdy nie zapomnij, kim jesteś.
Wciąż, nigdy nieznudzony, Grechuta.
komentarze [1]

wymowne. >> czwartek, 14 stycznia 2010 00:38:35
hm?
komentarze [0]

open source >> sobota, 2 stycznia 2010 01:26:38
1 stycznia zaczyna mi się kojarzyć z wspaniałymi, kolorowymi, przepchanymi zdjęciami na nk.
Wrażeń nie brakowało, od rana do wieczora. Emocje i spokój ducha, wyjątkowy. Bez poczucia niedosytu. Jeśli taki ma być cały rok, zgadzam się bez drgnięcia powiek. Harmonia dobrego smaku, przywiązania, wspaniałego humoru, długiego spaceru, serdecznych słów i ciepłej herbaty.
Życzenia? Jedno. Więcej egoizmu. Wymagania? Owszem. Wobec siebie i innych. Wiele rzeczy do zrobienia, wiele celów do zrealizowania.
Wydajesz się mega. Jednak dzienne ograniczają, bardziej, niż mi się wydawało.
Nie musisz być najlepszy. Ważne byś to kochał, a będziesz najlepszy wśród wtajemniczonych.
komentarze [1]

Proste. >> wtorek, 29 grudnia 2009 00:33:33
Udało się, nawet na wyrost.
Rok 2010 pod banderą szczęścia. Jes!
komentarze [1]

Gwiazdą wieczóru jest: ssanie. >> poniedziałek, 28 grudnia 2009 00:53:52
O gustach i guścikach się nie dyskutuje.
"Jeśli a oznacza szczęście, to a=x+y+z,
gdzie x - praca, y - rozrywki, z - umiejętność trzymania języka za zębami."
Święte prawdy. Ewoluują, przybierają nowe postacie, inne, właściwsze na dany czas, formy. Ta jest wciąż aktualna. Wraz z nami wszystko wkoło biegnie? Nie! Przecież zdanie 'nie mam czasu' zostaje powoli wykreślane ze słownika. Nadeszła pora podsumowań, refleksji i postanowień- taka monotematyczność na koniec grudnia. Co Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela ;)
Zdaję sobie sprawę, że najbliższy rok, wystawia przede mną mnóstwo wyzwań. Ciągły rozwój, nie tylko intelektualny, lecz też duchowy, psychofizyczny, życiowy, oby nie zabierać się za to jak pies do jeża.
Do niekończących się rozmów, o świcie.

PS. Ten sylwester, żywię nadzieję, będzie inny niż ostatnie co najmniej 2. Plany powstawały od września, also...
komentarze [1]

Niepoprawnie >> piątek, 25 grudnia 2009 23:40:16
Z tej radości napisałabym tą notkę, najlepiej po niemiecku! Vor diesem Freude wurde ich eine Note schreiben, am besten auf Deustch! [przez sito ;P]
Te święta są inne, niż każde poprzednie. Dziękuję. Doceniam najbardziej na świecie. Ten wspaniały uścisk również. Tak już zostanie w moim przyszłym domu.
Takiej dobroci nigdy się nie zapomina. Wszystkie dzieła. Jeszcze jedne takie święta i... uwierzę w cuda.
komentarze [0]

Niepisane prawa. >> niedziela, 20 grudnia 2009 01:06:20
Niezadowolenie? Chandra? Rozczarowanie? Reklama allegro.
Czasami lepiej się nie zastanawiać, przede wszystkim, gdy jest wspaniale. Nie szukać sobie problemów.
Zaczęło się od książki. Konstytucja daje nam te święte przyzwolenia. Ale są granice, których się nie przechodzi. Jak i rzeczy, których się nie robi. Po raz kolejny te niepisane prawa. Nauczyłam się na tych błędach. Tak naiwnie mi się wydaje. Wnikliwie obserwuje i nie zapominam, że na mnie też się patrzy. I do tego trzeba się przyzwyczaić. Bycie w życiu socjologiem i analitykiem, myślę ułatwiłoby znacznie sprawę, ale spokojnie opcje dla żółtodziobów są w cenie.
Strasznie dało mi to do myślenia. Bardzo się cieszę, że nawet podświadomie wszystko zmierza we właściwą stronę. Cmentarz. Pozytywnie!
To nie czas podsumowań! ;)
PS. Kim byśmy byli bez siebie? Wiara wciąż.
komentarze [1]

Ceneo >> piątek, 11 grudnia 2009 00:08:47
Lubię takie tygodnie jak ten. Gdy nie mam na nic czasu, ale znajdzie się na wszystko. Gdy odpowiedź 'nie mam czasu' staje się bezzasadna. Na ludzi. Na to, aby się zainteresować, aby pamiętać. To jest cholernie ważny, element tej układanki.
Zakupy, obiad, niańczenie, radość, odwiedziny w te i w tamtą, urywające się telefony, miliony spraw, ale pomimo to uczucie, że nad wszystkim się panuje. Nad czasem, nad obowiązkami, nad życzliwością i nad tym, by kochać. Stan błogiego opanowania, bez nerwowości, jakiegokolwiek rodzaju. I tego tutaj brakowało. I co ważne, umiejętność znalezienia chwil tylko dla siebie. By kochać innych, trzeba kochać siebie. By wymagać od innych, trzeba ustawiać swojej osobie wysoko poprzeczkę. Konsekwencja.
Żadna polibuda to nie tylko kraciaste koszule, tłuste włosy i mieniące się liczby, nie mówiące- nic. Uczy życia, pośrednio, poza nią, niby innego rodzaju, lecz tego samego środowiska, kraju, czy obyczaju. Normalność jest w cenie. Niezależnie.
Normalność, gdy nam się podoba, gdy akceptujemy, gdy nie myślimy 10 razy, co wypada. Prawdziwe i kapryśne charaktery, w próbie, również cenione.
Zbliża się koniec roku, znana tematyka. Przyjdzie czas, już, zaraz.
komentarze [2]

Jestem zajebista. >> niedziela, 29 listopada 2009 00:25:18
Cały czas mnie męczy to, że czegoś tutaj jednak brakuje. Ale nie o tym.
Karty na stół. Znany scenariusz, lubiany mniej lub bardziej. Jednak ma sporo swoich plusów.
Jednak inaczej żyje, inaczej się wychowałam/-wuje. Zaczyna mi przeszkadzać milion rzeczy, coraz więcej nie mogę pojąć. I wcale nie jestem ponad czymś, nie tędy. Zaznać trzeba jak najwięcej, ale... w zdrowych granicach. Nie kumam tej bezcelowości. Odpoczywać, byczyć się dniami i nocami ;) Ale ogarnąć, ogarnąć, nie tak. Jednak mam wysokie wymagania. Od siebie na pewno, od innych zaraz tuż obok.
komentarze [0]